Studium przypadku: Czy można było uniknąć podwyżki składki po serii szkód? Analiza błędów w zarządzaniu flotą
Czy Twoja firma ma problemy z rosnącymi kosztami ubezpieczenia floty? Przykład śląskiego przedsiębiorstwa pokazuje, jak brak odpowiedniej polityki zarządzania szkodowością może doprowadzić do drastycznej podwyżki składek. Sprawdź, jakie kroki podjął broker ubezpieczeniowy z Katowic, aby nie tylko zatrzymać wzrost kosztów, ale też wynegocjować lepsze warunki. Dowiedz się, dlaczego zarządzanie szkodowością jest kluczowe dla rentowności Twojej firmy!

Co się wydarzyło?
Firma X ze Śląska, działająca w branży dystrybucji towarów spożywczych, posiadała flotę 42 pojazdów – głównie busy i lekkie samochody dostawcze. Przez kilka lat przedsiębiorstwo korzystało z flotowego ubezpieczenia OC i AC, zawartego bezpośrednio z towarzystwem ubezpieczeniowym. Warunki były korzystne – stała stawka za pojazd, uproszczone rozliczenia, brak konieczności przedstawiania pełnej historii szkodowej w pierwszych dwóch latach współpracy.
W trzecim roku pojawiły się problemy: na przestrzeni zaledwie 8 miesięcy zgłoszono 6 szkód, z czego 4 były zawinione. Ubezpieczyciel, po analizie ryzyka, zapowiedział drastyczną podwyżkę składki – sięgającą niemal 40%. W odpowiedzi firma zwróciła się do brokera ubezpieczeniowego z Katowic, aby przeanalizować sytuację i ocenić, czy można było tej podwyżki uniknąć.
Co wykazała analiza brokera?
Po wnikliwym przeglądzie dokumentacji i procedur zarządzania flotą, broker BTLA wskazał szereg błędów i niedociągnięć, które przyczyniły się do negatywnej oceny ryzyka przez ubezpieczyciela:
- Brak systemu monitorowania szkód – firma nie prowadziła ewidencji zdarzeń ani nie analizowała ich przyczyn.
- Brak szkoleń dla kierowców – nowi pracownicy nie przechodzili żadnych wewnętrznych procedur wdrożeniowych, mimo że często prowadzili pojazdy o dużej wartości.
- Brak udziału w zarządzaniu szkodowością – przedsiębiorstwo nie negocjowało szkód spornych ani nie wnosiło o umorzenie postępowań w przypadkach niejednoznacznych.
- Zgłaszanie szkód niskiej wartości – firma zgłaszała nawet drobne uszkodzenia (np. porysowany zderzak), co obciążało szkodowość, zamiast rozliczać je wewnętrznie.
- Brak bieżącej współpracy z doradcą ubezpieczeniowym – kontakt z towarzystwem następował tylko przy zawieraniu i odnawianiu polisy.
Jakie rozwiązania zaproponował broker?
Broker z Katowic, działający w ramach BTLA, wdrożył plan naprawczy, który objął:
- opracowanie i wdrożenie polityki zarządzania szkodowością flotową,
- wprowadzenie szkoleń dla kierowców przy zatrudnieniu i co 12 miesięcy,
- wdrożenie wewnętrznych procedur zgłaszania i oceny szkód,
- zaprojektowanie systemu retencji szkód do 1 000 zł, które nie były zgłaszane do ubezpieczyciela,
- reprezentację klienta w rozmowach z innymi towarzystwami i renegocjację warunków.
Efekt? Po 12 miesiącach ubezpieczyciel nie tylko zrezygnował z zapowiedzianej podwyżki, ale zaproponował korzystniejszą stawkę warunkową – przy założeniu dalszej poprawy szkodowości.
Wnioski: czego uczy ten przypadek?
- Brak aktywnego zarządzania flotą wpływa bezpośrednio na wysokość składki.
- Nie każde zdarzenie warto zgłaszać – czasem taniej i bezpieczniej rozliczyć je wewnętrznie.
- Współpraca z brokerem to nie koszt, a inwestycja w bezpieczeństwo i oszczędności.
- Ubezpieczyciele analizują nie tylko liczbę szkód, ale także sposób reakcji klienta.
- BTLA oferuje nie tylko doradztwo ubezpieczeniowe, ale również kompleksowe wsparcie prawne i podatkowe, co pozwala klientom podejmować decyzje z pełną świadomością ryzyka i konsekwencji.
Zarządzanie flotą to nie tylko logistyka – to także strategia ubezpieczeniowa, która może decydować o rentowności całego biznesu.
Autor:
Anna Brzuchacz
Broker licencjonowany KNF
Zezwolenie KNF nr 2236/16
Specjalistka w zakresie zarządzania i dywersyfikacji ryzyka, posiadająca bogate doświadczenie w branży ubezpieczeniowej. Tworzy i wdraża innowacyjne programy ubezpieczeniowe, które skutecznie odpowiadają na unikalne potrzeby różnych sektorów gospodarki. Opracowuje i dostosowuje szereg programów ubezpieczeniowych dla różnych branż, w tym dla sektora transportu, gospodarki odpadami oraz produkcji przemysłowej.
Skontaktuj się ze specjalistą
KSeF a OC zawodowe biura rachunkowego i integratora: kto płaci za błędy we wdrożeniu, korektach i rozliczeniach
Wdrożenie KSeF w firmie bardzo często odbywa się „zespołowo”: część pracy robi dział finansów, część dostawca systemu, czasem...
KSeF a wyłudzenia na fakturach: jak działa ubezpieczenie Crime i co trzeba ustawić, żeby polisa nie miała luk
KSeF porządkuje fakturowanie, ale z perspektywy ryzyka biznesowego robi coś jeszcze: centralizuje proces i zwiększa wagę...
Ubezpieczenie karno-skarbowe a KSeF: kiedy chroni, co obejmuje i jak przygotować firmę na kontrolę i zarzuty
KSeF zmienia sposób wystawiania faktur, ale nie usuwa klasycznego ryzyka podatkowego: kontroli, sporów o rozliczenia i...



