Studium przypadku: Jak członek zarządu zapłacił z prywatnego majątku po niezłożeniu wniosku o upadłość
Czy wiesz, że opóźnione złożenie wniosku o upadłość może kosztować członka zarządu majątek prywatny? Przypadek pana Tomasza pokazuje, jak brak odpowiedniej reakcji i polisy D&O doprowadził do ogromnych strat finansowych. Dowiedz się, jakie błędy popełniono i jak odpowiednio dobrane ubezpieczenie oraz współpraca z brokerem z Katowic mogłyby uchronić zarząd przed konsekwencjami. Sprawdź, dlaczego polisa D&O to kluczowe zabezpieczenie każdego menedżera.

Sytuacja: spółka z problemami finansowymi – reakcja zbyt późna
Pan Tomasz był członkiem zarządu w spółce z o.o. zajmującej się importem i dystrybucją artykułów budowlanych. Przez kilka lat działalność rozwijała się dynamicznie, jednak wzrost kosztów, nieopłacone faktury oraz nieudany kontrakt z dużym odbiorcą doprowadziły firmę do kryzysu płynnościowego.
Już w styczniu 2023 r. firma miała zaległości wobec kontrahentów, ZUS i urzędu skarbowego. Pomimo oczywistych symptomów niewypłacalności, zarząd liczył na „odwrócenie sytuacji” i próbował ratować spółkę działaniami operacyjnymi.
Wniosek o upadłość złożono dopiero we wrześniu 2023 r. – ponad 8 miesięcy od chwili, gdy według danych księgowych firma powinna była to zrobić.
Reakcja wierzycieli: pozew przeciwko członkowi zarządu
Gdy egzekucja przeciwko spółce okazała się bezskuteczna, jeden z większych wierzycieli (firma logistyczna) skierował pozew z art. 299 Kodeksu spółek handlowych przeciwko członkowi zarządu – w tym przypadku przeciwko panu Tomaszowi.
Sąd uznał, że członek zarządu nie dochował obowiązku złożenia wniosku o upadłość w ustawowym terminie (30 dni od powstania stanu niewypłacalności), a tym samym ponosi osobistą odpowiedzialność za zobowiązania spółki wobec tego wierzyciela – w wysokości 280 000 zł.
Pan Tomasz nie miał ani polisy D&O, ani majątku ukrytego w spółce – cała kwota musiała zostać zapłacona z prywatnego majątku: oszczędności, prywatnego samochodu i sprzedaży mieszkania zakupionego na kredyt.
Co poszło nie tak?
Po analizie przypadku przez brokera BTLA okazało się, że ryzyko dało się wcześniej zidentyfikować i zabezpieczyć. Kluczowe błędy:
- brak bieżącej oceny płynności finansowej i sytuacji księgowej,
- ignorowanie obowiązku terminowego zgłoszenia upadłości,
- brak komunikacji z doradcą prawnym i restrukturyzacyjnym,
- brak ubezpieczenia D&O, które mogłoby pokryć roszczenie wierzyciela i koszty obrony.
Co mogło uchronić pana Tomasza przed stratą?
Gdyby zarząd współpracował z brokerem ubezpieczeniowym ze Śląska, działającym w ramach BTLA, możliwe było:
- objęcie członków zarządu polisą D&O z odpowiednim zakresem,
- monitorowanie ryzyka upadłościowego i rekomendacje prawne już przy pierwszych sygnałach niewypłacalności,
- zaprojektowanie procedury zgłaszania ryzyk finansowych w firmie,
- ochrona majątku prywatnego w ramach dobrze dobranego ubezpieczenia i planu awaryjnego.
Wnioski z tej sprawy:
- Odpowiedzialność członka zarządu jest realna i bezpośrednia – nie tylko teoretyczna.
- Brak wniosku o upadłość w terminie to jedno z najczęstszych źródeł roszczeń osobistych wobec menedżerów.
- Ubezpieczenie D&O działa także wtedy, gdy zarzut dotyczy zaniechania – a nie błędnej decyzji.
- Ochrona nie dotyczy tylko wielkich korporacji – małe i średnie spółki z o.o. są nawet bardziej narażone.
- BTLA to nie tylko broker – to także zaplecze prawne i podatkowe, które chroni zarząd nie tylko na papierze, ale i w realnym sporze.
Podsumowanie:
Jedna decyzja – lub jej brak – może kosztować członka zarządu majątek życia. Ubezpieczenie D&O to nie wydatek, tylko obowiązkowe zabezpieczenie, które chroni osoby fizyczne przed konsekwencjami ryzykownych lub opóźnionych decyzji zarządczych. Wystarczy mieć po swojej stronie odpowiedniego doradcę – najlepiej brokera, który zna praktykę orzeczniczą, rynek ubezpieczeń i przepisy.
Autor:
Anna Brzuchacz
Broker licencjonowany KNF
Zezwolenie KNF nr 2236/16
Specjalistka w zakresie zarządzania i dywersyfikacji ryzyka, posiadająca bogate doświadczenie w branży ubezpieczeniowej. Tworzy i wdraża innowacyjne programy ubezpieczeniowe, które skutecznie odpowiadają na unikalne potrzeby różnych sektorów gospodarki. Opracowuje i dostosowuje szereg programów ubezpieczeniowych dla różnych branż, w tym dla sektora transportu, gospodarki odpadami oraz produkcji przemysłowej.
Skontaktuj się ze specjalistą
KSeF a OC zawodowe biura rachunkowego i integratora: kto płaci za błędy we wdrożeniu, korektach i rozliczeniach
Wdrożenie KSeF w firmie bardzo często odbywa się „zespołowo”: część pracy robi dział finansów, część dostawca systemu, czasem...
KSeF a wyłudzenia na fakturach: jak działa ubezpieczenie Crime i co trzeba ustawić, żeby polisa nie miała luk
KSeF porządkuje fakturowanie, ale z perspektywy ryzyka biznesowego robi coś jeszcze: centralizuje proces i zwiększa wagę...
Ubezpieczenie karno-skarbowe a KSeF: kiedy chroni, co obejmuje i jak przygotować firmę na kontrolę i zarzuty
KSeF zmienia sposób wystawiania faktur, ale nie usuwa klasycznego ryzyka podatkowego: kontroli, sporów o rozliczenia i...



